Dlaczego nasz kot zjada rośliny doniczkowe?

 Strona główna / Choroby u kota / Dlaczego nasz kot zjada rośliny doniczkowe?

Dlaczego nasz kot zjada rośliny doniczkowe?

Niektórzy właściciele kotów skarżą się na to, że ich kwiaty są regularnie podgryzane. Pytanie w jakim celu to robią, bo może chodzi tutaj o coś poważniejszego, niż ich zwykła złośliwość. Mamy tutaj do czynienia z kilkoma powodami dlaczego tak się dzieje. Najpoważniejszą z nich jest fakt, że być może nasz kot nie otrzymuje odpowiedniej ilości witamin i minerałów w swoim pożywieniu.

 

Możliwe powody zjadania kwiatków

Niska jakościowo karma może doprowadzić do tego, że nasz pupil będzie niszczył nasz mini ogród na parapecie, dzieje się tak także jeśli jest źle dobrana. Koty wyrównują tak braki błonnika i witamin w diecie. Na początku mogą podskubywać liście, a jeżeli dana roślina będzie odpowiadać im smakowo, to mogą zjeść ją w całości. Każda roślina działa zbawiennie na układ pokarmowy, poprawiając działanie jelit, jeśli kot cierpi na zaparcia.

Generalnie takie roślinki nie powinny wpływać negatywnie na zdrowie kota, jednak gdy będzie zbyt łakomy i zje ich dużą ilość mogą spowodować biegunkę lub wymioty. Oczywiście nikt nie chce, żeby ich podopieczny cierpiał ale wymioty są czasami korzystne dla niego, bo dzięki temu kot pozbędzie się kłaczków, które zalegają w jego przewodzie pokarmowym.

Z drugiej strony jeśli nie mamy sobie nic do zarzucenia jeśli chodzi o żywienie kota, być może podgryzanie roślin związany jest z ciekawością pupila. Szczególnie gdy liście zwisają, mogą wzbudzić jego zainteresowanie i chęć do zabawy. Skubnięcie takiego kwiatka to naturalna reakcja na spróbowanie go. Największym powodzeniem cieszą się rośliny bardziej delikatne, te mięsiste i zdrewniałe są omijane przez sprytnego futrzaka.

 

Negatywne skutki spożywania roślin

Po pierwsze musimy ustalić dlaczego nasz kot podjada kwiatki doniczkowe. Jeśli mimo zmiany diety na bardziej wartościową nadal to robi musi chodzić mu o zabawę. Warto się tutaj skonsultować z lekarzem weterynarii. Musimy uważać na to, jakie roślinki on skubie bo nie wszystkie mają korzystny wpływ na jego układ trawienny. Niestety on sam nie umie tego ocenić, spożywając to, co jest pod ręką, a właściwie łapą. Także z tymi „dobrymi” nie może przesadzić, bo doprowadzi to do jakiejś choroby.

Trzeba wiedzieć, że jest kilka roślin, które będą dla naszego pupila wręcz trujące więc najlepiej pozbyć się ich z domu. Są to kwiaty należące go rodziny liliowatych czyli konwalie, tulipany, żonkile i gwiazdy betlejemskie. Prowadzą one do zatruć, podrażnień narządów wewnętrznych, alergii i kłopotów z nerkami.

Nawet dobre odmiany roślin mogą być niebezpieczne dla kota, bo bywają spryskiwane różnymi chemikaliami wzmacniającymi ich wzrost. Czasami nie upilnujemy pupila, zwłaszcza jeśli ma możliwość przebywania sam na podwórku. Objawy, które mogą świadczyć o zatruciu pokarmowym to apatia lub brak apetytu. Wtedy należy natychmiast skorzystać z porady weterynarza.